Zachowek, od zawsze pełen emocji

Zachowek, od zawsze pełen emocji

Zachowek jako instytucja urzeczywistniająca obowiązek moralny, jaki spadkodawca ma wobec osób najbliższych. Tak po krótce można by opisać podstawę funkcjonowania tej instytucji w systemie prawnym. Zachowek zawsze budził emocje.

Trybunał Konstytucyjny badał konstytucyjność rozwiązania polegającego na zagwarantowaniu najbliższym spadkodawcy oznaczonej w pieniądzu i wymiernej ustawowo wartości udziału spadkowego, która przysługuje określonym podmiotom, niezależnie od ich sytuacji majątkowej oraz woli samego spadkodawcy. Dnia 25 lipca 2013 r. w sprawie sygn. akt P 56/11 Trybunał Konstytucyjny orzekł, że prawo do zachowku jest zgodne z konstytucyjną ochroną własności i prawa do dziedziczenia.

Po pierwsze, Trybunał Konstytucyjny wskazywał, że dążenie do ochrony najbliższych członków rodziny spadkodawcy było myślą przewodnią, na której oparto przepisy kodeksu cywilnego. Po drugie, prawo do zachowku służy urzeczywistnianiu funkcji prawa spadkowego. Instytucje prawa spadkowego, oprócz ochrony własności, powinny również:

  • spajać więzi rodzinne,
  • odpowiadać kształtowi stosunków majątkowych w danym społeczeństwie,
  • umacniać stabilność obrotu oraz zapobiegać nadmiernemu rozdrobnieniu majątku.

Podsumowując, Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że ograniczenie swobody testowania prawem do zachowku jest niezbędne ze względu na ochronę praw i wolności innych osób w rozumieniu art. 31 ust. 3 Konstytucji, a więc osób z kręgu najbliższej rodziny spadkodawcy.

Oceny tej instytucji są różne. Z pewnością wpływa na to zależność bycia po jednej ze stron – obdarowany za życia nie może zrozumieć, że zachowek działa generalnie wbrew woli spadkodawcy, zaś rodzina pozbawiona spadku może czuć się pokrzywdzona, że tylko niewielka część z majątku trafi do ich rąk. Nie mnie jest oceniać tę instytucję. Prawnik funkcjonuje w danym systemie prawnym i nie dokonuje jego oceny. Działa w nim dążąc do realizacji normy prawnej w kierunku najbardziej korzystnym dla swojego klienta.

Funkcjonowanie zachowku można zobrazować w następujący sposób: przyjmijmy sytuację, że małżonkowie są po rozwodzie. Mają dwójkę dzieci. Majątku wspólnego małżonkowie nie posiadają. Ojciec dzieci umiera. Jedyną rzeczą, jaką posiadał zmarły, jest nieruchomość rolna, którą przekazał przed śmiercią na rzecz siostry. Innego majątku, który mógłby być przedmiotem postępowania o dział spadku, brak. Nie oznacza to jednak, że dzieciom nie należy się nic po ojcu.

To właśnie zachowek został pomyślany przez ustawodawcę jako forma zabezpieczenia praw osób najbliższych dla spadkodawcy. Ma on zapobiec pokrzywdzeniu w sytuacji, kiedy majątkiem rozdysponował spadkodawca w drodze różnego rodzaju testamentów oraz poczynionych za życia darowizn. Tego rodzaju rozporządzenia mogą bowiem doprowadzić do uszczuplenia majątku spadkowego przez samego spadkodawcę praktycznie do zera. Łatwo tu o pokrzywdzenie osób, takich jak małżonek i dzieci, a więc tych, które z mocy ustawy w pierwszej kolejności uprawnione są do otrzymania zachowku.

Zachowek można określić jako minimum, należną część po spadkodawcy. W sytuacji, gdy dzieci nie uzyskały od ojca za życia (w jakiejkolwiek formie) przysporzenia majątkowego, które wyczerpuje owe minimum należące się w ramach zachowku, zasadne jest wystąpienie z roszczeniem na drogę sądową.

Wartość zachowku określa art. 991 § 1 kodeksu cywilnego. Zgodnie z nim zstępnym (dzieciom, wnukom), małżonkowi oraz rodzicom spadkodawcy, którzy byliby powołani do spadku z ustawy, należą się (jeżeli uprawniony jest trwale niezdolny do pracy albo jeżeli zstępny uprawniony jest małoletni) dwie trzecie wartości udziału spadkowego, który by mu przypadał przy dziedziczeniu ustawowym, w innych zaś wypadkach – połowa wartości tego udziału.
W pierwszej kolejności zatem, należy złożyć do sądu wniosek o stwierdzenie nabycia spadku po ojcu dzieci. Niniejsze orzeczenie ustali, że powołane do spadku po ojcu są dzieci i określi należne im udziały, które będą punktem do kolejnych wyliczeń.

W zakresie wartości zachowku należnego na dzieci, które w momencie śmierci ojca były małoletnie, wyraża się ono w ułamku ⅔. Jeżeli dziecko na ten momenty było już pełnoletnie, wartość jego zachowku to ½.

Ostatni element rachunkowy, to określenie wartości majątku przekazanego siostrze przez zmarłego. Podstawą tego mogą być własne wyliczenia bądź wartości podane w akcie notarialnym, jeżeli uznajemy, że oddają rzeczywistą wartość darowanego majątku.

Rachunek w zakresie wyliczenia zachowku będzie przedstawiał się następująco: ½ (należny po ojcu udział spadkowy) × ⅔ (wysokość zachowku dla dziecka małoletniego) × wartość majątku przekazanego w postaci darowizny na rzecz siostry.

Ustalona w powyższych wyliczenia wartość będzie stanowiła podstawę do żądania zapłaty od osoby, na rzecz której została dokonana darowizna, której dzieci mogą dochodzić przez sądem i ich roszczenie jest uzasadnione pod względem prawnym.

Na marginesie należy wskazać, że przez dłuższy czas istniało przekonanie, że zachowek jest należny jedynie w przypadku powołania do spadku na podstawie testamentu, z wyłączeniem osób, które doszłyby do dziedziczenia z ustawy. Obecnie nie ma wątpliwości, że wchodzi on w grę zawsze, gdy ma miejsce rozporządzenie majątkiem – tak, jak tu, w postaci darowizny – z pokrzywdzeniem osób najbliższych dla zmarłego. Ważne jest, aby kwestii zachowku nie odkładać w czasie, bowiem jako roszczenie majątkowe ulegnie ono przedawnieniu po upływie pięciu lat od momentu śmierci spadkodawcy.

O autorze artykułu

Joanna Falęcka
Adwokat. Ciechanów.