Symulowana rozprawa, a edukacja prawnicza

Symulowana rozprawa, a edukacja prawnicza

Adwokat edukatorem? Oczywiście! Cieszę się, że mogę w pierwszym numerze magazynu ADWOKAT podzielić się refleksjami na temat kultury prawnej Polaków, a tym samym uzasadnić, dlaczego takie publikacje mają sens.

„Edukator” to ostatnio modne słowo, którego używamy na określenie osób „douczających”, „uzupełniających” wiedzę innych. Naturalnym edukatorem jest każdy rodzic wobec własnych dzieci. W świecie zdrowia i medycyny coraz częściej można spotkać kierunki kształcące „edukatorów zdrowia”. Są edukatorzy przyrodniczy i edukatorzy marketingu.

Pracę każdego z nich można porównać do działań nauczyciela, którego zadaniem jest przeszkolić, nauczyć radzenia sobie z problemem. Efektem dokształcania powinno być nabranie pewności siebie przez ucznia i wywołanie u niego poczucia bezpieczeństwa przy rozwiązywaniu problemu.

Kilkanaście lat pracy zawodowej skłania mnie do twierdzenia, że z każdym rokiem świadomość prawna naszego społeczeństwa rośnie, choć nadal nie jest zadowalająca. Wielu zbędnych kosztów, zbędnych procesów można by uniknąć, gdyby odpowiednio wcześniej klient zgłosił się do adwokata po poradę lub też w szkole bądź w drodze akcji edukacyjnych spotkał się z prawnymi problemami. Edukacja prawnicza to rodzaj profilaktyki, którą my, adwokaci, prowadzimy od wielu lat i w różnych formach. Czasem są to specjalne lekcje w szkołach, czasem organizowane wydarzenia dostępne dla wszystkich. Niech nasz magazyn będzie informatorem i przewodnikiem, niech będzie medium, za pomocą którego rzeczywistość prawna będzie dostępna i strawna.

Jak edukować?

Otóż jak najprościej, gdyż nasze spostrzeżenia mają być przekazem skierowanym nie do prawników, adwokatów, sędziów czy prokuratorów, lecz do osób, które często nie rozumieją zawiłości prawnych. Ma to być sposób jasny, łatwy i zrozumiały. Wskazać sposób działania przez określenie celów, jakie ma osiągnąć, jest prosto, trudniej to zrealizować. Benjamin Franklin mawiał: Powiedz mi, to zapomnę. Naucz mnie, to może zapamiętam. Zaangażuj mnie, to się nauczę. Myślę, że tak właśnie jest z edukacją. Niepowtarzana, niekontynuowana, a przede wszystkim niepraktykowana, zatraca sens.

Jedną z lepszych form edukacji jest z pewnością symulacja rozpraw sądowych. Można postawić pytanie, dlaczego w warunkach symulacji szkolą się kierowcy, operatorzy maszyn, piloci, a nie miałyby się szkolić osoby, które mogą znaleźć się w sytuacji uczestnika postępowania sądowego? Chodzi o symulowanie czegoś, co np. jest niedostępne dla dzieci i młodzieży, gdyż z racji wieku nie mogą być obecni na realnej sali rozpraw. Oczywiście należy odróżnić symulację, w której uczestnicy inscenizacji uczą się sami swoich ról (konkursy krasomówcze, konkursy moot court itd.), od inscenizacji odgrywanej przez profesjonalistów w oparciu o elementy paradokumentalne, której celem jest edukacja publiczności (symulacje rozpraw sądowych).

Symulacja, czy też, jak mówią inni, inscenizacja rozprawy sądowej, to jedna z uniwersalnych form edukacyjnych – pozwala na naukę zarówno przez uczestników rozprawy, jak i przez publiczność. Pozwala edukować dorosłych i dzieci. Pozwala edukować prawników i osoby niemające z prawem nic wspólnego.

Prawnikom (uczestnikom teatru sądowego) utrwali wiedzę, utrwali praktykę. Innym przybliży prawo. W zasadzie każdy może, w zależności od rodzaju i charakteru symulacji, znaleźć w niej coś dla siebie. Dla dzieci można przeprowadzić symulację rozprawy, której przedmiot pokaże, jak złe, jak niewłaściwe są zachowania związane z przemocą w szkole i do czego prowadzą. Dla osób, które będą musiały kiedyś udać się do sądu i złożyć zeznania w charakterze świadka, taka sądowa inscenizacja pokaże po prostu, jak się zachować w sądzie. Inscenizacja dotycząca błędu w sztuce lekarskiej będzie dla lekarza przestrogą przed popadaniem w rutynę. Dla pokrzywdzonego pacjenta wskazówką, że nie jest bezbronny, że ma swoje prawa. Wreszcie dla kogoś, kto będzie postawiony w stan oskarżenia, proces symulowany pokaże, jak dużą rolę pełni w procesie adwokat, jak wielką wartością jest przy tym niezależność adwokata w zderzeniu z sądem, jego odwaga w walce o klienta. Powszechnie uważa się, że prawo jest nudne, że to „artykuły” i „paragrafy”. Wcale tak nie musi być, o czym przekonują się uczestnicy organizowanych bądź współorganizowanych przez adwokatów akcji symulowanych rozpraw. Akcje te podejmowane są przez Okręgowe Rady Adwokackie w całej Polsce.

Przedstawię w kilku zdaniach akcję, w którą włączyli się łódzcy adwokaci, a której organizatorami było środowisko sędziowskie. Zorganizowano symulowane rozprawy z udziałem dzieci i młodzieży szkolnej. Akcja ta ma charakter stały, są to działania cykliczne, kilka razy w miesiącu. Łódzkie symulacje obejmują przede wszystkim sprawy karne i sprawy z udziałem nieletnich, koncentrując się na zagadnieniach najbardziej dotykających młodzież (np. narkomanii, przemocy w szkole, przemocy w internecie, kradzieżach czy wymuszeniach). W rozprawach tych występują zawodowi sędziowie, adwokaci i prokuratorzy. W role sprawców i pokrzywdzonych często wcielają się sekretarze sądowi lub kuratorzy. W takich inscenizacjach w sposób naturalny dla rzeczywistego procesu zadawane są pytania oraz wygłaszane mowy końcowe przez oskarżyciela i obrońcę. Najciekawszym i kulminacyjnym momentem symulacji jest narada składu orzekającego, która odbywa się z udziałem młodzieży. Uczestnicy są zapoznawani z pojęciami prawnymi, których dotyczyła sprawa, winą, dowodami, zagrożeniem karnym oraz wymiarem kary. Strony postępowania, tak jak na prawdziwym procesie, czekają na ogłoszenie wyroku. „Teatr sądowy” kończy się ogłoszeniem wyroku, ale uczestnicy (adwokat, prokurator, sędziowie) pozostają nadal na sali i odpowiadają na pytania. Forma tych inscenizacji bardzo przypadła do gustu łodzianom, tym bardziej, że tematyka tych symulacji jest bardzo różna: kradzież smartfona, umieszczenie obraźliwych treści na portalu społecznościowym, uporczywe nękanie SMS-ami, wypadek drogowy, problem dopalaczy. Była też rozprawa tłumaczona na język migowy, a także dotycząca nieletnich.

Tematów symulacji jest mnóstwo, więc ciąg dalszy nastąpi. Zajrzyj do Adwokata.

Symulacja rozprawy sądowej (court show) – to inaczej inscenizacja rozprawy sądowej. Bywa paradokumentem, gdzie w role stron i uczestników procesu wcielają się prawnicy (adwokaci, prokuratorzy, sędziowie). .

Wiedzę o prawie, sądach i uczestnikach postępowań popularyzuje się m.in. za pomocą powszechnie znanych telewizyjnych seriali paradokumentalnych, a ich popularność sprawiła, że prawie każda stacja telewizyjna próbuje obecnie emitować taki program. Nie negując walorów poznawczych tych produkcji, należy jednak z całą stanowczością stwierdzić, że nie mogą one konkurować z symulacjami rozpraw sądowych prowadzonych w ich środowisku naturalnym, jakim jest sąd, a uczestnikami autentyczni sędziwie, adwokaci czy prokuratorzy. Obserwacja tych produkcji prowadzi do wniosku, że czasem przekaz rozmija się z sądową rzeczywistoscią lub jest wyidealizowany. Symulacje rozpraw sądowych, jako formy edukacji prawniczej, często podejmowane są jako procesy edukacyjne dla uczniów i młodzieży. Forma „court show” staje się także oprawą czy też przedmiotem licznych konkursów prawniczych. W szkoleniu aplikantów adwokackich odgrywa niebagatelną rolę, gdyż w trakcie szkolenia każdy aplikant adwokacki ma obowiązek wziąć udział w konkursie izbowym przynajmniej raz podczas aplikacji. Najbardziej znaną i przeprowadzaną z największym rozmachem inscenizacją rozprawy sądowej jest konkurs Philip C. Jessup International Law Moot Court Competition, często nazywany w skrócie Jessup. To największy i najbardziej prestiżowy na świecie konkurs prawniczy tego typu. Co roku w konkursie biorą udział przedstawiciele około 700 wydziałów prawa z 90 krajów. Rundy krajowe w Polsce organizowane są od 2002 r., a w 2016 odbywały się w Sądzie Najwyższym. Finał konkursu Jessup sędziują aktualni bądź byli sędziowie MTS.

Inną popularną w Polsce formą inscenizacji rozpraw sądowych, przybierającą formę konkursu, jest Central-Eastern European Round of Human Rights Moot Court Competition – symulacja postępowania przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu. Ten międzynarodowy konkurs odbywał się w 2017 r. w siedzibie Naczelnej Rady Adwokackiej, która udostępniła swoje sale konferencyjne na przeprowadzenie pierwszych rund eliminacyjnych. NRA od lat jest partnerem naukowym Europejskiego Stowarzyszenia Studentów Prawa ELSA Poland, a w edycji tego konkursu również fundatorem nagród. Zaplecze konferencyjne NRA pozwoliło na jednoczesne obejrzenie kilku „pojedynków sądowych” w jednym obiekcie. To konkurs organizowany przez ELSA we współpracy z Radą Europy, a symulacje dotyczą naruszeń Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Poza tym istnieje wiele lokalnych inicjatyw, które nie przybierają form konkursów, lecz są formą edukacyjnego oddziaływania przez uczestnictwo w takiej symulacji.

O autorze artykułu

Sylwester Redeł
Sylwester Redeł
Dr nauk prawnych, adwokat, od 2013 roku członek ORA w Łodzi, Przewodniczący Komisji ds. Doskonalenia Zawodowego, od 2016 r. Kierownik Szkolenia Aplikantów Adwokackich. AHE w Łodzi - Członek Rady Ekspertów na Kierunku Prawo. W latach 2014-2017 członek Komisji ds. przeprowadzania egzaminu adwokackiego w Łodzi. Wykładowca, autor publikacji z zakresu prawa gospodarczego publicznego.